|
Devils Wrocław drugim finalistą
W niedzielnym meczu półfinałowym Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego I (PLFA I) Devils Wrocław pokonali Warsaw Eagles 54:13. Dzięki wygranej gospodarze dzisiejszego meczu po raz pierwszy w swojej historii awansowali do meczu o mistrzostwo ligi
Już początek meczu zapowiadał to, że warszawianie będą w opałach. Devils rozpoczęli pierwszą serię ofensywną na dwudziestym drugim jardzie od własnego pola punktowego, jednak potrzebowali tylko czterech zagrań by zdobyć przyłożenie. Podanie bardzo dobrze dysponowanego w pierwszej połowie Krzysztofa Wydrowskiego na przyłożenie zamienił Daniel Delahoussaye.
Kilka chwil później w otwierającej ofensywny drive zagraniu katastrofalny w skutkach błąd popełnił rozgrywający warszawian. Piłkę przez niego rzuconą przechwycił Mott Gaymon, który dobiegł z nią do jedenastego jarda od pola punktowego gości. Dwie akcje później Diabły zdobyły kolejne przyłożenie. W enzdone rywali wbiegł Adam Synacek zdobywając swój pierwszy z trzech tego dnia touchdownów.
Po kolejnej krótkiej serii ofensywnej gości zmuszeni oni byli odkopnąć piłkę, a ofensywa wrocławian po raz trzeci z rzędu zakończyła swój drive przyłożeniem. Ponownie podanie Wydrowskiego złapał wszechstronny Delahoussaye.
Wszystkie trzy serie ofensywne Diabłów w drugiej kwarcie zakończyły się kolejnymi sześciopunktowymi akcjami i na kilka minut przed przerwą gospodarze prowadzili aż 40:0. W tym jednak momencie, niespodziewanie, inicjatywę przejęły Orły zdobywając pierwsze punkty. Tuż przed ostatnim gwizdkiem pierwszej połowy warszawianie mieli wyborną szansę na zmniejszenie prowadzenia rywali. Piłki w polu punktowym nie złapał jednak Zbigniew Smyczyński.
Na przerwę Diabły schodziły prowadząc wysoko – 40:7.
Trzecia kwarta rozgrywanego przy bardzo wysokiej temperaturze meczu odbywała się ponownie pod dyktando Eagles. Już pierwsza seria ofensywna w tej części gry przyniosła im drugie, jak się miało później okazać ostatnie w tym meczu przyłożenie. Kwartę tą warszawianie wygrali 6:0. Był to ich ostatni, mały sukces tego dnia.
Ostatnie słowo należało jednak Devils, których machina ofensywna zaczęła znów funkcjonować w czwartej kwarcie. Kolejne dwa przyłożenia nie pozostawiły złudzeń, która z drużyn bardziej zasłużyła na awans do finału ligi.
V Finał PLFA zostanie rozegrany 24 lipca we Wrocławiu. Rywalem Devils będzie drugi z wrocławskich pierwszoligowców - The Crew. Drużyna ta we wczorajszym półfinale pokonała Pomorze Seahawks 49:0.
- Spodziewałem się, że warszawianie postawią nam trudniejsze warunki, mimo tego, że miesiąc temu pokonaliśmy ich w meczu sezonu zasadniczego 54:3. Dzisiaj nasza ofensywa wywalczyła dokładnie tyle samo punktów co w tamtym spotkaniu. Formacja obronna pozwoliła Orłom na zdobycie dwóch przyłożeń – powiedział po meczu Seweryn Plotan, wiceprezes Devils Wrocław. - Przez najbliższe dwa tygodnie będziemy koncentrować się wyłączenie na futbolu. Cel jest tylko jeden – mistrzostwo. Kulminacją naszych przygotowań przedfinałowych będzie trzydniowy obóz, który organizujemy w przyszły weekend – o przygotowania do najważniejszego meczu w sezonie powiedział Plotan.
- Walczyliśmy dzisiaj zażarcie o każdy centymetr boiska. Daliśmy z siebie wszystko, wielokrotnie pokazując, że faworyzowani Devils też mają słabości – powiedział po meczu Roman Iwański, prezes Warsaw Eagles. – Bardzo żałujemy, że sezon dobiegł dla nas już do końca. W przyszłym roku wrócimy silniejsi i podejmiemy walkę o trzecie mistrzostwo – dodał Iwański.
Wśród wrocławian znakomite zawody rozegrał Daniel Delahoussaye, który był bardzo skuteczny w akcjach ofensywnych. Dodatkowo popisał się trzema fantastycznymi akcjami powrotnymi po puntach. W ofensywie wyróżnił się też niezawodny Czech Adam Synacek, który w każdym biegu zdobywał średnio ponad osiem jardów. Wielkim wsparciem dla ofensywy podaniowej Devils była gra skrzydłowego Dawida Tarczyńskiego. Siedem z celnych podań Krzysztofa Wydrowskiego zamienił on na zdobycz blisko stujardową. Po raz kolejny też znakomicie zagrała cała linia ofensywna Devils, która dawała swojemu rozgrywającemu mnóstwo czasu na wykonanie skutecznych podań.
W składzie warszawian najaktywniejszy był Amerykanin Tyrone Landrum. Grał on zarówno na pozycji skrzydłowego, jak i rozgrywającego. Dodatkowo wykorzystywany był w akcjach powrotnych po puntach i kick-offach.
Dla Warsaw Eagles był to ostatni mecz w tym sezonie. Drużyna z Warszawy ex aequo z Pomorze Seahawks zajęła trzecie miejsce w tegorocznych rozgrywkach.
Devils Wrocław – Warsaw Eagles 54:13 (19:0, 21:7. 0:6, 14:0)
I kwarta
6:0 przyłożenie Daniela Delahoussaye’a po 55-jardowej akcji po podaniu Krzysztofa Wydrowskiego
12:0 przyłożenie Adama Synacka po 2-jardowej akcji biegowej
19:0 przyłożenie Daniela Delahoussaye’a po 23-jardowej akcji po podaniu Krzysztofa Wydrowskiego (podwyższenie za jeden punkt Krzysztof Wis)
II kwarta
26:0 przyłożenie Patrycjusza Pałaca po 9-jardowej akcji po podaniu Krzysztofa Wydrowskiego (podwyższenie za jeden punkt Krzysztof Wis)
33:0 przyłożenie Adama Synacka po 5-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Krzysztof Wis)
40:0 przyłożenie Dawida Tarczyńskiego po 7-jardowej akcji po podaniu Krzysztofa Wydrowskiego (podwyższenie za jeden punkt Krzysztof Wis)
40:7 przyłożenie Kamila Krekory po 3-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Dawid Więckowski)
III kwarta
40:13 przyłożenie Daniela Krawca po 26-jardowej akcji po podaniu Tyrone’a Landruma (podwyższenie za jeden punkt Dawid Więckowski)
IV kwarta
47:13 przyłożenie Adama Synacka po 16-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Krzysztof Wis)
54:13 przyłożenie Charles’a Osgooda po 5-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Krzysztof Wis)
|