Sonda

Które zespoły zagają w finale PLFA II?


 

Aktualności Polska

2010-09-05
Mustangi w półfinale
więcej 

2010-09-04
Sheird wybiegał półfinał
więcej 

2010-09-04
Husarski nabór
więcej 

2010-09-04
Flagówka w Szczecinie
więcej 

2010-09-04
Rekrutacja Mistrzów
więcej 

2010-09-01
O dziką kartę
więcej 

2010-09-01
Wieczorna batalia o półfinał
więcej 

2010-08-30
Drabinka play-off PLFA II
więcej 

archiwum 

Aktualności Świat

2010-09-07
Podsumowanie preseason
więcej 

2010-09-06
Rekordowa widownia w Ann Arbor, Michigan
więcej 

archiwum 

Cytat

Pewność siebie jest zaraźliwa, brak pewności także.
Vince Lombardi, legendarny trener

Logowanie
Login:
Haslo:


2009.10.20 Udana powtórka - relacja z IV Finału PLFA

Udana powtórka

Mamy nowego mistrza polski w futbolu amerykańskim! W finałowym meczu Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego w Warszawie, tytuł wywalczyła drużyna AZS Silesia Miners pokonując The Crew Wrocław 18:7. Historia z roku 2007 nie powtórzyła się i tym razem z konfrontacji wyszli zwycięsko zawodnicy ze Śląska.

A wszystko zaczęło się trzy lata temu. W swoim debiutanckim sezonie Górnicy zaprezentowali się znakomicie. W półfinale zwyciężyli Warsaw Eagles i zaskakując wszystkich znaleźli się w finale. Wicemistrzostwo w roku 2007 zastąpione zostało aż szóstym miejscem rok później, aby w kolejnym sezonie wspiąć się na sam szczyt.

 

 


fot. Marcin Fijałkowski więcej zdjęć

Na boisku...
Samo spotkanie było popisem formacji defensywnych obu drużyn. Jak powszechnie wiadomo to właśnie obrona zdobywa mistrzostwa (w przeciwieństwie do ataku, który... sprzedaje bilety) i zespoły mocno wzięły sobie tę maksymę do serca w tym meczu. Bardzo dobrze dysponowani tego dnia obrońcy długo nie pozwalali na żadną skuteczną akcję w ataku. Pierwsza kwarta to dużo niekompletnych podań i krótkich biegów po obu stronach. Formacje ataku Miners i The Crew nie mogły znaleźć swojego rytmu i bardzo często ich akcje kończyły się odkopnięciami piłki.

Po jednej z takich właśnie zagrań, obrona Górników zdobyła przyłożenie. Punt wrocławian został zablokowany i piłkę w end zone przejął Tadeusz Oko. W drugiej odsłonie spotkania The Crew zabrało się aktywnie do odrabiania strat. Punkty stracone w dosyć niecodzienny sposób podziałały na nich pobudzająco i zaczęli lepiej prezentować się w ataku. Rozgrywający The Crew Rafał Łysiak, próbował różnych zagrań, szukał swoich skrzydłowych aby urozmaicić grę i rozrzucić obronę Miners. Spychani sukcesywnie pod własne pole punktowe Górnicy, popełnili przy odkopnięciu ten sam błąd co rywale i The Crew odzyskało piłkę wprawdzie nie w polu puntkowym, lecz bardzo blisko niego. W kolejnej akcji Rafał Łysiak skutecznie dograł do Piotra Nawrota i po celnym podwyższeniu za jeden punkt Załoga wyszła na prowadzenie w meczu.

Po przerwie od bardzo mocnego uderzenia rozpoczęli Górnicy. Drużyna Miners wygrała losowanie stron na początku spotkania, lecz przeniosła swój wybór na trzecią kwartę. Okazało się to strzałem w dziesiątkę! Po przerwie Miners wybrali odbiór piłki, którą złapał Artur Loncierz. Dzięki znakomitym blokom kolegów wprowadził futbolówkę w pole punktowe przeciwnika. W tej samej kwarcie swoje punkty dołożył MVP całego spotkania Grzegorz Suder. Eksploatowany bardzo intensywnie przez cały mecz running back Górników, zdobył w końcu swoje upragnione punkty tego dnia. Czwarta kwarta to powtórka pierwszej odsłony spotkania. Dużo walki, zaangażowania i determinacji, kończącej się na linii defensywnej przeciwnika.

...i poza nim
Po raz trzeci z rzędu mamy sytuację, gdy w miejscu rozegrania finału, w meczu nie występuje drużyna z tego miasta. Tak było dwa lata temu na Marymoncie, w zeszłym roku we Wrocławiu, i teraz ponownie w Warszawie. Jak to wpływa na frekwencję, to zapewne temat na osobną analizę. Wszak na razie futbol mocno związany jest z lokalnymi grupami fanów i sympatyków, którzy lubią oglądać swój zespół w akcji. Zasada ta zdaje się nie dotyczyć kibiców AZS Silesia Miners. Kto był, wie o czym mowa. Jak zawsze dobrze zorganizowana, barwna i wesoła grupa Miners Nation była zdecydowanie najgłośniejsza na stadionie. Śpiewom, okrzykom i różnej maści innych dźwięków nie było końca. Szczególnie w drugiej połowie, gdy zwycięstwo Miners było coraz bliższe.

 

 


fot. Grzegorz Skrzypczak więcej zdjęć

Atrakcje około boiskowe mogły zadowolić nawet najbardziej wybrednych fanów. Tempo, z jakim znikały darmowe gadżety (koszulkę za 1 zł można śmiało nazwać darmową) wskazuje iż jest duże pole do popisu dla tak drużyn jak i związku w tej materii. Kto zgłodniał, mógł coś przekąsić, kogo złapało pragnienie – miał szansę je ugasić. Telebim z profesjonalnie zmontowanym materiałem i powtórkami dawał szansę na bliższe przyjrzenie się akcjom. Całości atrakcyjności dodawał jak zawsze przyjemny dla oka występ Sista Crew.

Mecz Tolerancji zebrał na stadionie RKS Marymont ponad tysięczną publiczność. Mecz finałowy był prowadzony przez Waldemara Kastę i Akiego Jonesa, a mecz komentował Jędrzej Stęszewski. Według opinii uczestników impreza była bardzo udana. Tytuł powędrował do Katowic i tym samym AZS Silesia Miners zostali trzecim zespołem w historii, który sięgnął po to trofeum. Kolejne spotkania o mistrzostwo kraju dopiero w przyszłym roku. Jaki będzie kolejny sezon – zależy głównie od tego jak szybko zawodnicy zaczną się do niego przygotowywać.


Aleksander Rutkowski
Biuro Prasowe PLFA
a.rutkowski@plfa.pl

 

Wypracowaliśmy to!
Z Jeffem Shiffmanem, głównym szkoleniowcem AZS Silesia Miners rozmawia Tomasz Rzeźnik

Jaka jest recepta na The Crew?
W tym sezonie już raz przegraliśmy z wrocławianami. Od kiedy jestem w zespole, zmotywowałem moich zawodników do większego wysiłku wkładanego w każdy trening. Skupiam się przede wszystkim nad poprawą kondycji oraz indywidualnych umiejętności każdego z graczy. Recepta na The Crew jest więc prosta: ciężka praca na treningach.

Jednak dzisiejszy finał nie był dla Was łatwym zwycięstwem?
The Crew to wymagający przeciwnik. W grze z nimi nie można sobie pozwolić na dekoncentrację, ani na kilka sekund. W pierwszej połowie meczu popełniliśmy błędy, które wrocławianie boleśnie wykorzystali.

Którzy z zawodników zasłużyli w tym sezonie na wyróżnienie?
Nasza drużyna jest w 100% zespołem. Indywidualności takie jak Grzegorz Suder, Bartłomiej Jaguszewski, czy Zbigniew Szrejber to świetni zawodnicy. Jednak na każdy zdobyty przez nich jard pracują również wszyscy pozostali gracze.

Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego?
Nie byłoby nas tutaj, gdybyśmy sądzili inaczej.

 

Jesteśmy rodziną
Z Tadeuszem Oko, linebackerem i zdobywcą pierwszego przyłożenia, rozmawia Tomasz Rzeźnik

Twoje przyłożenie otworzyło wynik spotkania...
Można powiedzieć, że znalazłem się w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie. Zawodnicy The Crew nie zrozumieli się podczas wykopu i sprezentowali mi piłkę. Cieszę się, że moje pierwsze przyłożenie w tym sezonie zdobyłem właśnie w najważniejszym meczu roku.

Z pewnością najważniejszym, ale czy też najcięższym?
Wrocławianie okazali się mniej wymagający od Warsaw Eagles. Mecz półfinałowy był dla nas zdecydowanie najtrudniejszą przeprawą, ale też zwycięstwo w nim przyniosło największą satysfakcję.

Jaki będzie następny sezon Miners? Mówi się, że obrona tytułu mistrza jest trudna...
Z pewnością łatwo nie będzie. Dziś możemy świętować, ale pamiętamy o tym, że mamy jeszcze wiele rzeczy do poprawienia na treningach.

Ćwiczenie czyni mistrza?
Tak, konsekwentna praca zespołowa teraz owocuje. Dziś zwyciężyliśmy nie jako grupa indywidualistów, ale jako rodzina.

 

Tytuł będzie nasz!
Z Pawłem Ilczukiem trenerem głównym The Crew Wrocław rozmawiał Paweł Chlebny.

Czy jesteście zadowoleni z dzisiejszego starcia?

Zdecydowanie nie był to nasz najlepszy mecz, brakowało trochę skupienia i zgrania. Byliśmy w stanie zaprezentować się dużo lepiej jednak czegoś nam brakowało. Popełniliśmy dziś zdecydowanie za dużo „głupich błędów”, przez co straciliśmy większość punktów i nad tym trzeba będzie popracować.

Co zawiodło w tym meczu, że ani obrona ani atak nie radzili sobie z Miners?
W ogóle nie wychodziła nam gra biegowa, po której zdobyliśmy bardzo mało jardów. Próbowaliśmy też podawać z lepszym bądź gorszym niestety skutkiem. Przegraliśmy ten mecz przez special teamy; touchdown po kickoffie i zablokowane punty.

Macie już tytuł mistrza Polski 2007, wicemistrza Polski 2009, jakie plany na następny sezon?
Zawsze dążymy do mistrzostwa Polski i myślę że trzeba wprowadzić kilka zmian organizacyjnych w drużynie oraz trochę dyscypliny. Jeśli to się uda to tytuł w przyszłym roku będzie nasz.

 

Popełnialiśmy błędy
Z Rafałem Łysiakiem rozgrywającym The Crew Wrocław rozmawiał Paweł Chlebny.

Z jakim nastawieniem zawitaliście do stolicy?
Tak jak przed każdym meczem, przyjechaliśmy, aby wygrać i odebrać tytuł mistrza, który już kiedyś mieliśmy. Co więcej mecz odbył się w takim samym zestawieniu jak dwa lat temu, jednak tym razem nie udało się nam wygrać.

Nie mogłeś znaleźć sposobu na defensywę Miners? Nie skutkowały biegi ani podania.
Obrona Silesii była dziś naprawdę rewelacyjna i nie podlega to żadnej dyskusji. Popełnialiśmy błędy chyba wszędzie gdzie się tylko dało. Wszyscy byli dziś myślami gdzieś poza boiskiem i to chyba tak naprawdę przeważyło na naszą słabą postawę.

Mieliście słabe początki, jednak w miarę upływu czasu szło Wam coraz lepiej
Gramy już ze sobą kawałek czasu i nie stresujemy się mocno, jeśli coś nam nie wychodzi. Nie przybiło nas i tym razem - staraliśmy się grać swoje. Tego meczu nie wygrała ofensywa Silesii, tylko defensywa, która rozpracowała naszą grę i zdobyła większość przyłożeń.

 

 
I
II
III
IV
W
 
The Crew Wrocław
0
7
0
0
7
 
AZS Silesia
Miners
6
0
12
0
18
 

I kwarta
0:6 przyłożenie Tadeusza Oko po odzyskaniu piłki w polu punktowym rywali po zablokowaniu odkopnięcia (punt)

II kwarta

7:6 przyłożenie Piotra Nawrota po 29-jardowej akcji po podaniu Rafała Łysiaka (podwyższenie za jeden punkt Kamil Ruta)

III kwarta
7:12 przyłożenie Artura Loncierza po 80-jardowej akcji powrotnej po wykopie (kick-off)
7:18 przyłożenie Grzegorza Sudera po 2-jardowej akcji biegowej

 

wróć

Poprzednie aktualności

2009.10.19 Kolejna relacja zdjęciowa z IV Finału PLFA

więcej

2009.10.18 NFL Official Review okiem WS PZFA - część 5

więcej
Wydarzenia

2010-09-24
Lions na Mistrzostwach Śląska Kobiet w Boksie



Tabela PLFA I
Zespół M Z/P +/- pkt
1. Devils 7 7/0 254 14
2. The Crew 7 6/1 205 12
3. Seahawks 7 4/3 -14 8
4. Eagles 7 4/3 -40 8
5. Kozły 7 3/4 -48 6
6. Tigers 7 2/5 -134 4
7. Miners 7 1/6 -48 2
8. Steelers 7 1/6 -175 2

Pełna tabela i harmonogram spotkań


Tabela PLFA II - Grupa Zachodnia
Zespół M Z/P +/- pkt
1. Owls 6 6/0 265 10
2. Czerwone Byki 6 4/2 49 8
3. Fireballs 6 4/2 -4 8
4. Knights 6 3/3 -42 6
5. Lions 6 1/5 -152 2
6. Warriors 6 0/6 -116 0
Tabela PLFA II - Grupa Wschodnia
Zespół M Z/P +/- pkt
1. Lowlanders 6 5/1 144 10
2. Spartans 6 5/1 36 10
3. Mustangs 6 3/3 24 6
4. Torpedy 6 3/3 19 6
5. Scyzory 6 2/4 -53 4
6. Rocks 6 0/6 -170 0

Pełne tabele i harmonogram spotkań


Start | Futbol Amerykanski | Futbol Flagowy | Drużyny | Media | Partnerzy | PZFA | Kontakt
Copyright © PZFA 2005